RSS
 

takie życie

27 maj

na mojej wyspie hucznie obchodzony finał ligi mistrzów. fajerwerki nad boiskiem i hektolitry beczkowego piwa, popijane pojedynczymi szotami zimnej wódki po każdym golu. radość i euforia. psychologia tłumu. wilczy śpiew zbłąkanych dusz, samczy zew natury. adrenalina wolno zatapiana w ojcu chaosu – testosteronie. chłopięcy świat.

w starym kraju gorąca rutyna letniego przesilenia. inny świat. czeka tam na mnie kawałek ziemi niczyjejojcowizna. pławiące się w niebieskim plastyku dziecięcej wanienki, skąpane w ciepłym słońcu ogórki,  koper, chrzan, czosnek i liść porzeczki.

myśli nieuczesane, wspomnienia palące jak słońce i poczucie całkowitego wyalienowania. jestem niczyja.

polecam BEN HOWARD Keep your head up

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii niecodziennik

 

Dodaj komentarz