RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2013

happy sunday

30 cze

część mojego stada, czyli rodziny przysposobionej z upodobania, przeniosła się chwilowo do starego kraju. tak więc działam na dwa domy. stan inwentarza powiększył się z tej okazji o czarną kocicę i kolejne akwarium.  przyjacielka o laserowym spojrzeniu, zgodnie z tradycją i obyczajem naszych ojców, zaniosła dziś swoje pierworodne dziecko do kościoła, by obrzędom i formalnościom stało się zadość.

przesyłam zatem milion całusów ode mnie i moich, na własnym łonie wyhodowanych latorośli. kochana A. – moje trzecie z kolei, pępowinowe dziecko! niech wiatr niesie Twoje skrzydła tam, gdzie słońce żegluje i przechadza się księżyc! gdziekolwiek zawędrujesz, bądź zdrowa i niech Cię Gwiazda Twoja przyjmie szczęśliwą u kresu podróży.

polecam BEDNAREK Tears in Heaven

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii niecodziennik

 

summer in the city

29 cze

na mojej wyspie w końcu lato. późno, nawet jak na ten mglisty klimat. no, ale ważne, że jest. słońce świeci, aluminiowe donice wystrzeliły soczystą zielenią. nawet truskawki zaczęły się wstydliwie rumienić. krzak czarnej porzeczki za to już mocno obciążony grubymi jagodami. już czwarty rok skarmia mnie posmakiem dzieciństwa. z tej okazji wzniosłam dziś toast wieczorową porą. za życie! gęste, czerwone wino wytrawnie rozlało się po odprężonym ciele.

na zdrowie panowie i panie! w życiu piękne są tyko chwile, więc celebrujmy je z namaszczeniem. niech trwają jak najdłużej.

polecam DŻEM Naiwne pytania

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii niecodziennik

 

cisza

28 cze

dzwoniłeś wczoraj. przepraszasz wszystkich dookoła. lejesz miłe uchu słowa o samoświadomości i zabieraniu się za siebie. powiedziałam Ci, że ucieszę się naprawdę dopiero, kiedy zadzwonisz i głośno, od serca powiesz, że jesteś alkoholikiem, który chce się leczyć. zarzekałeś się, że wyraźnie to od Ciebie usłyszę.

no i nie doczekałam się telefonu. nie wspominam o braku odpowiedzi na maile.

czy cokolwiek do Ciebie dociera? skrycie wierzę, że tak. choć nie będę stawiać na to pieniędzy, bo coś czuję, że znów mogę okazać się życiowym bankrutem. nie jesteś typem czarnego konia niestety, czarnej owcy raczej. a znając Cię już dobrze, prędzej mogę się spodziewać, że zaraz po tym, jak minie Ci kac moralny, znów strzelisz focha i pokażesz nam wszystkim środkowy palec.

czekam więc cichutko w kąciku. na prożku siedzę i wysyłam w przestrzeń swoje pokręcone modły. żebyś się w końcu odnalazł i żebyś pozwolił się odnaleźć bliskim.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

rozmowy kontrolowane

26 cze

właśnie skończyliśmy gadać. Jessssuuuu! w końcu bez bluzgania!

ciągle czekam na to, żebyś był sobą. cieszę się, jak dziecko, że jakoś w miarę trzeźwiejesz. wiesz, że dupy to nie urywa, ale moja naiwność mówi, że próbować warto.

najchętniej bym Cię wytrzaskała po mordzie oczywiście, ale może na to przyjdzie jeszcze czas, w końcu na pieszczoty trzeba sobie zasłużyć.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

po nocy

26 cze

na mojej wyspie pochmurno. ja  wiem, że jesteś stracony. leczyć się nie chcesz. chcesz prywatności i kluczy do mieszkania w bloku. po co? przecież dwa dni temu nie były Ci one potrzebne. z buta wpadłeś do tego Twojego bloku. od razu też rzuciłeś się z łapami do siostry. jak czujesz się osaczony, dlaczego im siedzisz na głowie? zabierz swoje szmaty i zbieraj się. nie sraj na własną gałąź. nie rób rodzinie wstydu, bo smród po Tobie zostanie na długo jeszcze po tym, jak Ciebie już tam nie będzie.

jesteś alkoholikiem w najgorszym stadium i wieku. jeszcze nie zdajesz sobie sprawy, a może to wypierasz, jak wszystko, ale nie jesteś nieśmiertelny. konsekwentnie każdego dnia na tym świecie jest Cię już coraz mniej.

zdążymy się pożegnać chłopaku?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

wypadek

25 cze

nie mam dobrych wieści. po zabawowym dla Ciebie weekendzie mogłeś przespać śmierć ojca.

eee…. nie wydaje mi się, by to robiło na Tobie jakiekolwiek wrażenie. w końcu to Ty jesteś najważniejszy, to na Tobie się wszyscy skupiają. nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że muszą, bo się zajebiście upodliłeś, więc trzeba uważać jak na dziecko, żebyś sobie przypadkiem krzywdy nie zrobił.

śpij słodko na tarasie w ten letni wieczór. póki co, z nas wszystkich sypiasz słodko tylko Ty niestety.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

zdjęcia z wakacji

25 cze

przesyłam Ci pocztówki z Twojego holiday’a. swoiste ujęcie rodzinnego miasteczka. i oczywiście Ty w roli głównej. zapity menel is back in town!

i nie przerażasz mnie słodko śpiący na pseudo trawniku miejskim, ani nawet ludzie kręcący się z aparatami dookoła. oddech odbiera to, jak Cię na noszach wsadzają do karetki. który to upadek chłopaku?

wszyscy jesteśmy Chrystusami. dobry film. gorąco polecam.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

dzień świra

25 cze

znowu piszę. chyba chcę się z Tobą nagadać na zaś. chyba nie wierzę za bardzo, że zdążymy się jeszcze nagadać.

czuję się paskudnie. chyba podobnie było, jak w śpiączce leżał mój Tata. nic nie mogłam zrobić, w żaden sposób Mu pomóc, pobyć z Nim. nie pojechałam nawet na pogrzeb. nie byłam w stanie udźwignąć pożegnania. nie stać mnie było na bilet. nie mogłam się pożegnać. nie chciałam. i z tym ciężarem zasypiam już piąty rok.

bijąc się z myślami ciężkimi jak smoła, tak sobie siedzę w piętrowym autobusie, jak taka naiwna głupia cipa, z tępym wyrazem szklanych oczu i już kolejny dzień z rzędu piszę Ci wieści ze świata, tego realnego. rozmawiam z Tobą, bo podobno ludzie w śpiączce to wyczuwają. ciekawe, czy zalani w trupa menele również? czujesz jeszcze cokolwiek? obok, jakiś czub od dłuższego czasu mówi do mnie chore teksty. na lekach jest. kontrolowany wariat.

a Ty? już zwariowałeś, czy jeszcze jest szansa, że się odnajdziesz? popisałeś się chłopaku. rodzinę przeproś. ciekawe, czy wytrzeźwiejesz? ciekawe, czy zaczniesz żyć?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

powroty

25 cze

od razu sprostowanie – wczoraj to było 2,7 promila.

już wróciłeś spod mostu, zakończyłeś ten krótki zryw. chwała bogu i statkom kosmicznym, bo zdaje się, że na zupełnej nieświadomce jechałeś. wykąpałeś się w oczku wodnym u ojca, którego zwyzywałeś maksymalnie. fakt, że się nie kleiło, bo pierdoliłeś bez sensu, no ale bluzgałeś mocno.

teraz już na lekach, żeby Cię nie rozjebało od środka delirium, jak alko zacznie schodzić. ja stawiam na to, że jak przetrzeźwiejesz, to pójdziesz w tany znowu. ale może się mylę.

obyś nie zasnął na wieki przepity mały książę bez ładu i składu. oby serducho wytrzymało obciążenia, jakie mu fundujesz.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

kolejna odsłona

25 cze

chyba rozsądniej prowadzić kronikę zdaje się, bo wątpię, żebyś cokolwiek zapamiętał. że tak powiem – rześki poranek. na mojej wyspie słonecznie, ale zimno. za to w pl zajebiste lato, co nawet Ty zdaje się doceniasz, bo nie potrzebujesz nawet dachu nad głową. wczoraj, ocknąwszy się w szpitalnym łóżku zrobiłeś awanturę, zawinąłeś się i znów poszedłeś tańczyć. sprytnie. przewidywalne posunięcie.

o 7am siedziałeś sobie nad rzeczką i w doborowym towarzystwie kontynuowałeś chlanie. ciekawe jak długo tak pociągniesz? zaczynamy robić zakłady o Twój stan ogólny. wczoraj w szpitalu miałeś 2,6 promila. takim tempem za moment będziemy mieć nowego rekordzistę.

czy Ty masz jeszcze głowę, czy już tylko gumiżelka została?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.