RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2013

desertio

31 lip

wczoraj uruchomiłam gorącą linię. rozgrzany do czerwoności telefon zabrał mnie do starego kraju i pozwolił przygotować grunt na oczyszczanie Twojego wyczerpanego niemocą ciała, zmęczonego własnym uporem i nałogiem, który, z resztkami chęci wyssał z Ciebie energię i Ciebie samego. pozwoliłam sobie przypomnieć wszystkim wokół o tym, co najważniejsze – że nawet głupiec ma swoją historię, a każde istnienie zasługuje na ochronę, rozbudzenie przepitej świadomości i, że już najwyższa pora zawalczyć o Twoje życie.

niedawno śmiałam się przez łzy, że potrzebny Ci egzorcysta, a dziś naiwnie czekałam na rozpoczęcie procesu odstawienia. zagubiony i przestraszony, jak spłoszone zwierzątko w potrzasku głębokiej autodestrukcji, podjąłeś wyzwanie. ale tam na detoksie musisz walczyć sam, a Ty sam niestety tylko pić potrafisz.

uciekłeś z pola bitwy zanim zdążyłeś naprawdę podjąć rękawicę tchórzliwy siusiumajtku. licząc dwie wcześniejsze ucieczki w chlanie, przed rozmowami mającymi zakwalifikować Cię na terapię, to już trzecia dezercja plastykowy żołnierzyku. oczywiście sądy są zbędne, bo ty już śmierdzisz trupem. umierasz z przerażenia na myśl o samokontroli i żmudnym procesie wypłukiwania alkoholowych demonów. nie Ty pierwszy i nie ostatni.

najwyraźniej moje modły nie docierają do Twojego bożka zakorkowanego w butelce i nie mają wpływu na jego rażącą siłę oddziaływania na Ciebie. żyjemy na różnych planetach zapity mały książę. jak już będziesz gotowy i opróżnisz kolejną flaszkę, kołyszącą Cię w swoich syrenich ramionach, to nie zapomnij włożyć do jej pustego dna listu z wołaniem SOS. może w końcu zaczniesz się ratować. póki co prowokacyjnie ślizgasz się po łaskawości losu. uważaj, bo koło fortuny jest kapryśne i w końcu może Cię wyrzucić na obrzeża świadomości, a wtedy pozostanie mi tylko napisanie Twojego epitafium.

teraz już nie czekam na cud. czekam na to, co przyniesie rosyjska ruletka Twoich ambiwalentnych nastrojów. zawsze uważałam, że zabawy dzieci bonią źle się kończą. jakby nie było padniesz od własnej przypadkowej kuli, najprawdopodobniej odbitej rykoszetem od pustego szkła.

współuzależnienie przepity, egoistyczny głupcze, to stan, przed którym trudno się w pełni zabezpieczyć i w który wciągnąłeś wielu ludzi na swojej drodze. czas na odwyk dla nas wszystkich. czas na złapanie oddechu i powolne wynurzanie się z mrocznych odmętów Twojego zatracenia.

polecam AMY WINEHOUSE Rehab

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

letnia melancholia

31 lip

wyspa wróciła do swojego mglistego rytmu i już kolejny dzień z rzędu chowam się pod parasolem. nastrój jak pogoda – ciężki i bardzo nostalgiczny. próbuję nie poddawać się tej nucie zasępienia, ale niżowy klimat przelewa się też przez moją głowę.

smutek i rozgoryczenie wezbrały i przelały się głęboką falą po wszystkich zakamarkach mojej duszy. w ten łzawy dzień zamykam się w sobie i czekam na zmianę aury za oknem i na wieści z rodzinnego miasteczka. oby przynajmniej one rozświetliły choć na chwilę posępne oblicze mojej osowiałej wyspy.

polecam MARIA PESZEK Autobusy zapłakane deszczem

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii niecodziennik

 

gruboskórny Edek

30 lip

w łożu pełnym gęstego błota leniuchował hipopotam. Edziem wokół nazywany miał maniery nieokiełznane. księciem bagna okrzyknięty robił wszystkim w brud zamętu.

aż pewnego razu z rana wyschło bagno po kolana.  Edzio został odsłoniony – już nie znajdzie sobie żony :oops:

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii bajki NIEusypiajki

 

pan zamawiał trzeźwienie

29 lip

cykliczność, to jedna z nieuniknionych cech Twojej pijackiej egzystencji. dziś wszyscy odpoczywamy. zawitałeś w progi swojego azylu. tym razem nocą do wytrzeźwienia ochrzcisz celę w ojczystej ziemi. do tych na wyspie zdążyłeś przywyknąć, więc będziesz już międzynarodowym ekspertem w tej dziedzinie. ciekawe ile gwiazdek wystawisz komisariatowi w rodzinnym miasteczku?

rozkoszując się chwilowym spokojem pożegnałam spadającą gwiazdę, która przecięła ciemne, zachmurzone miejscami niebo nad moją wyspą. gwiazdorskie popisy na gościnnych występach w starym kraju podsycasz strumieniami uryny na klatkach schodowych, więc pora znów zacząć szeptać nieme zaklęcia nad Twoją nieprzytomną głową. możne omen spadającej gwiazdy pomoże Ci przejrzeć na oczy. może jeszcze nie zgaśniesz.

polecam DŻEM Nieudany skok

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

u cioci na imieninach

28 lip

dziś bardzo imprezowa niedziela. na tarasie obok filipińscy sąsiedzi celebrowali urodziny. goście zmieniali się rotacyjnie, w ilości niestety nie do ogarnięcia przeze mnie. nasze tradycyjnie zastawiane smakołykami stoły zostały wyparte tanimi orzeszkami i lejącą się strumieniami, rozcieńczaną wodą whisky. nie było sałatki warzywnej, ani marynowanych grzybków, czy też udek kurczaka, podawanych jako podkład do picia. za to było głośno i tandetnie. najbliższą mi okolicę przeszyło na wskroś karaoke śpiewane przez mocno rozweselonych już biesiadników.

na szczęście słońce już zaszło i przestrzeń wypełniać zaczęła zwyczajowa cisza mojej wyspy. na prożku znów swojsko i przytulnie. deszcz za mnie podlewa ogródek w aluminiowych donicach, więc i ja udam się na odpoczynek. kolorowych snów i spokoju życzę. nie wszystkim niestety jest to pisane.

polecam NORAH JONES Come away with me

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii niecodziennik

 

dwie butelki

28 lip

jesteś przewidywalny jak niemiecki pociąg – zawsze na czas! swoje sześć tygodni względnej i bardzo rzekomej abstynencji ukoronowałeś zapiciem się do nieprzytomności i tak dobrze nam już znanym menelskim bełkotem. praktyka dostawiania się do pozostawionych bez opieki drinków bardzo Ci się przydała na tę okoliczność, bo nie śmierdząc groszem spijałeś też resztki po tych, którzy alko ciągle jeszcze używają tylko rekreacyjnie. żadnego problemu w tym jednak nie widzisz, przecież imprezowałeś jak inni…

mój drogi niedouczony chłopcze, z jajecznicą zamiast mózgu, bo ten utopiłeś w alkoholu już dawno temu, pozwól, że przypomnę Ci złotą zasadę alkoholizmu – jeden to za dużo, a pięć to za mało. już Cię porwała do tańca biała dama. znowu leżysz i robisz pod siebie. jak tak dalej potańczysz, to zostaną po Tobie tylko dwie puste butelki.

polecam SYSTEM OF A DOWN Atwa

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

świnka Iza

26 lip

świnka Iza była młoda, miała ryjek, uszka zdrowe, tylko ogon jej świrował, kombinował, aż się w końcu wyprostował.

świnka beczy, świnka płacze, że ogonek jej nie skacze! poszła z tym więc do lekarza, bo to się nie często zdarza. lekarz zbadał ją, wysłuchał, zajrzał do prawego ucha, potem nogi pooglądał, ogon złapał i zaplątał.

odtąd Iza tańcowała, no bo ogon kręty miała! cała była różowiutka i pulchniutka, szczęśliwiutka.

tak historia ta się kończy. kto nie wierzy, ten jest śpiący. żyła długo i szczęśliwie i kwikliwie i piskliwie ;-)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii bajki NIEusypiajki

 

blue sky

25 lip

od jutra w starym kraju chłodne wieczory i ranki, a ja już odczuwam północny wiatr owiewający jesienną nutą moją wyspę. ciężki nastrój zawisł dziś nad miastem. zmęczenie niecodziennymi dla tego klimatu upałami daje się we znaki etnicznej mozaice, w której współistnieję z moim stadem.

powietrze gęste od poirytowania i ciężkie od spłyconych oddechów zdaje się ciążyć i zawisać wśród zniecierpliwionego tłumu. swoją własną głowę schładzam wspomnieniem granatowego, rozgwieżdżonego nieba nad bieszczadzkimi górami, które owiewał wilgotny chłód znad wody. wakacje!

imieninowe życzenia dla letnich solenizantek! Hankom, Hannom i Haneczkom, Annom, Aniom, Anuszkom i Anulkom już dziś przesyłam całusy i uściski! dołączam do tego dobre myśli i koszyk soczystych wiśni! na bogato! życzenia najlepszego! dedykuję też nam wszystkim utrudzonym letnimi wahaniami. niech na niebie nie będzie chmur, a jeśli będą  niech mają kolor i zapach róży.

polecam DŻEM Słodka

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii niecodziennik

 

na skraju mapy

24 lip

na mojej wyspie dopiero kończy się rok szkolny. na starym lądzie dojrzałe lato. proponuję  wycieczkę w głąb natury. dzielę się światem, który leży daleko od szosy, gdzieś pod rosyjską granicą – gdzieś, gdzie nawet dla mnie jest za daleko.

zdjęcia są obrazem ludzi, nie mają nic poza magią miejsca. tak swoje spojrzenie określił ich autor – człowiek lasu, a mój brat z wyboru. jestem wdzięczna i za wilcze braterstwo i za podarowany kawałek innego świata. fotografie są udostępnione na licencji CC-BY-NC.

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii foto

 

wczasy pod gruszą

23 lip

który to tydzień w rzekomej trzeźwości? wędkujesz, na grzyby się przypadkiem nie wybierasz chłopaku? serwujesz karpie na obiad, urządzasz sobie wycieczki rowerowe. na terapie jednak nie dotarłeś.

na mojej wyspie szlak do Ciebie wyznaczały małe buteleczki porozrzucane pospiesznie w chwili zapomnienia. w starym kraju przypadkiem spijasz ze szklanek wkoło, pozwalając samemu sobie utrzymywać pozory umiarkowania. gówniarskie to zachowanie i uwłaczające nam wszystkim.

grając rodzinnego błazna trudno Ci będzie odzyskać twarz, ale to już teraz Twoja ścieżka i póki co radośnie nią podążasz do smutnego upadku. niedługo pęknie otoczka Twojej abstynencji. to szósty tydzień, instynkt menela wzywa.

polecam MARILYN MANSON Sweet Dreams

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.