RSS
 

love sex durex

14 lut

w zeszłym roku bojkotowałam i mimo że wciąż wydaje mi się, jakby to było wczoraj, to dziś valentynki obchodzę hucznie i z przytupem. powód jest prosty – jako, że rozkochana jestem w życiu i tym, co niesie ono ze sobą każdego dnia, to trudno się nie poddać, a raczej nie przyłączyć do tego masowo obchodzonego święta! fakt, że nadal mieni się ono blichtrem, jak suknia cygańskiej panny młodej, przestał mi już przeszkadzać. przecież miłość, o której ewaluacji w moim mniemaniu tego pojęcia niedawno pisałam, jest słodyczą samą w sobie, więc skoro inni przynajmniej okazyjnie ją celebrują, to i ja z nieskrywaną radością łączę się z Wami szczękoczułkami!

wszystkim w miłosnej malignie oraz tym, którzy chorują na jej niedosyt przesyłam serdeczności, życząc tylko samych pozytywnych uniesień i porywów serca! piastujmy ją, nawet jeżeli nikogo obecnie nie gościmy pod naszym parasolem, bo bez względu na okoliczności – love is all around!

polecam RIGHT SAID FRED I’m too sexy

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii niecodziennik

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~jewa

    14 lutego 2014 o 09:17

    You made my day! Milo jest przeczytac taki pozytywny wpis z rana, a piosenka mnie zabila – jakies 20 lat temu uwazalam, ze jest bardzo sexy, dzisiaj usmialam sie do lez. Happy Valentine’s Day!!!