RSS
 

happy ending

11 mar

mija już prawie rok od momentu, kiedy zaczęłam pisanie tych listów. czas na zamknięcie cyklu.

przejdę ten jednostronny dyskurs w miarę fundamentalnie. choroba, z którą się borykasz ma wiele powiązanych ze sobą podstaw, ale w każdym przypadku wywodzi się z nieumiejętności odnalezienia siebie samego w procesie zwanym życiem. wszelkie sposoby, jakie społeczeństwo i prawo obrały, by pomóc Tobie i innym zapętlonym we własnym wnętrzu wydają się nie skutkować wcale, więc dziś, korzystając z okazji, że jest to mój ostatni wpis, w stworzonej – dzięki zetknięciu się z Tobą - kategorii listy do N.N., będę pisać kierując się jedynie własnym wnętrzem.

ROZWINIĘCIE

poprzez zetknięcie z Twoim, jak to kiedyś pojmowałam – beznadziejnym przypadkiem, dałeś mi możliwość usystematyzowania wszelkiej wiedzy, którą przestudiowałam w temacie uzależnień na podstawie profesjonalnej literatury, własnych niezależnych poszukiwań oraz swoich osobistych doświadczeń. bezwiednie pozwoliłeś mi zrozumieć w pełni istotę tego złożonego zaburzenia. jestem Ci za to niezmiernie wdzięczna, bo teraz bazując na tym unikalnym doświadczeniu mogę pomagać innym. dziękuję.

w myśl tego chcę, żebyś wiedział ponad wszelką wątpliwość, że osobiście nie uważam, żebyś był zepsuty/zły. jeszcze się nie odnalazłeś po prostu. sam możesz pomóc sobie najlepiej – akceptując całkowicie to kim jesteś i wierząc w to, że wszystko możesz osiągnąć i że możesz mieć dobre, szczęśliwe życie bez względu na okoliczności. jeżeli łatwiej Ci znosić codzienność będąc zamroczonym alkoholem, widocznie taka Twoja droga. gdybyś jednak poczuł naturalną potrzebę tworzenia swojej rzeczywistości na nowo, to pamiętaj, że każde dziś jest pierwszym dniem z reszty Twojego życia i nigdy nie jest za późno, by je zacząć od początku. nie ma pośpiechu. powodzenia.

polecam PINK Try

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii listy do N.N.

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~kasia

    18 marca 2014 o 22:58

    niekończąca się opowieść:)))chcemy więcej:)))