RSS
 

wodzirejka, głupia pizda

11 maj

posiedzenia na prożku na stałe wpisały się w codzienne rytuały, którym z niewypowiedzianą radością oddaję wolne chwile, by kontemplować uroki życia i pochłaniać piękno otaczającego mnie świata. ten swoisty azyl daje wytchnienie i błogi relaks nie tylko mojej skromnej osobie, a akompaniujące mi tam towarzystwo z całym przekonaniem mogę określić jako wyborowe.

rozmowy o życiu przeplatane spontanicznymi wybuchami siarczystego śmiechu podkręcane są jadem rozdwojonych języków, które ochoczo komentują to, czego na poważnie rozważać nie sposób. przyznany już dawno czarny pas w poniżaniu, ku naszej wielkiej uciesze z rozwijających się w tej dziedzinie umiejętności, upgrade’ujemy na bieżąco, przeobrażając smutną prozę niekończącej się walki płci w barwne i niebanalne opowieści o pawiach wożących się po gnoju, czy rozpatrując zasady działania klubu niedojebanego cwela.

cóż, kto posiada przyjaciółkę, z którą mógł skłamać pseudo-partnerskie niepowodzenia do uśmiechu – wie o czym piszę. kto po drugiej stronie barykady może się teraz całkowicie i bezpłatnie wytaplać w swojej niezmiennej opinii o upierdliwości kobiecej natury. w obydwu przypadkach – bezcenne doświadczenie. każdemu gorąco polecam!

ps.1. dekadencki klimat niniejszej galerii, z przyjacielką o laserowym spojrzeniu w roli głównej, dedykowany jest płci pięknej, z której wieloma niezwykłymi przedstawicielkami miałam zaszczyt przeprowadzać niekończące się rozmowy o tym, co nam w duszach gra.

ps.2. na wszelkie pojawiające się w domyśle pytania – czy mam coś do mężczyzn? jak zwykle jedna i ta sama odpowiedź – uwielbiam Was w całej nieskomplikowanej, przewidywalnej i karykaturalnej czasem okazałości!

ps.3. udanego urlopu w ogrzewającym słońcu na roztańczonej wyspie królowo ty moja!

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii foto

 

Dodaj komentarz