RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘listy do N.N.’

happy ending

11 mar

mija już prawie rok od momentu, kiedy zaczęłam pisanie tych listów. czas na zamknięcie cyklu.

przejdę ten jednostronny dyskurs w miarę fundamentalnie. choroba, z którą się borykasz ma wiele powiązanych ze sobą podstaw, ale w każdym przypadku wywodzi się z nieumiejętności odnalezienia siebie samego w procesie zwanym życiem. wszelkie sposoby, jakie społeczeństwo i prawo obrały, by pomóc Tobie i innym zapętlonym we własnym wnętrzu wydają się nie skutkować wcale, więc dziś, korzystając z okazji, że jest to mój ostatni wpis, w stworzonej – dzięki zetknięciu się z Tobą - kategorii listy do N.N., będę pisać kierując się jedynie własnym wnętrzem.

ROZWINIĘCIE

poprzez zetknięcie z Twoim, jak to kiedyś pojmowałam – beznadziejnym przypadkiem, dałeś mi możliwość usystematyzowania wszelkiej wiedzy, którą przestudiowałam w temacie uzależnień na podstawie profesjonalnej literatury, własnych niezależnych poszukiwań oraz swoich osobistych doświadczeń. bezwiednie pozwoliłeś mi zrozumieć w pełni istotę tego złożonego zaburzenia. jestem Ci za to niezmiernie wdzięczna, bo teraz bazując na tym unikalnym doświadczeniu mogę pomagać innym. dziękuję.

w myśl tego chcę, żebyś wiedział ponad wszelką wątpliwość, że osobiście nie uważam, żebyś był zepsuty/zły. jeszcze się nie odnalazłeś po prostu. sam możesz pomóc sobie najlepiej – akceptując całkowicie to kim jesteś i wierząc w to, że wszystko możesz osiągnąć i że możesz mieć dobre, szczęśliwe życie bez względu na okoliczności. jeżeli łatwiej Ci znosić codzienność będąc zamroczonym alkoholem, widocznie taka Twoja droga. gdybyś jednak poczuł naturalną potrzebę tworzenia swojej rzeczywistości na nowo, to pamiętaj, że każde dziś jest pierwszym dniem z reszty Twojego życia i nigdy nie jest za późno, by je zacząć od początku. nie ma pośpiechu. powodzenia.

polecam PINK Try

 
1 komentarz

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

latający holender

11 lut

podobno nowy plan na życie wymyśliłeś. po zakusach na bundesligę, jakie w barwnych opowieściach osobiście mi prezentowałeś kilka miesięcy temu podczas ostatniej rozmowy na koszt odbiorcy, były przelotne chęci podboju stojącego ropą królestwa skandynawskiego, a teraz przyszła pora na obstawianie zielonego zaułka niderlandzkiego. dobrze kombinujesz. wszystko zdaje się lepsze, niż osiem tygodni uczenia się życia na nowo w ośrodku, czy skreślona już dawno wyspa, na której czeka list gończy.

ja życzę powodzenia, choć doświadczenie podpowiada, że słomiany zapał szybko gasisz nawrotami ciągów, ale może w końcu Ci się uda! póki co znów grunt zdaje Ci się palić pod stopami, więc proponuję rozgorączkowany czerep włożyć do 300 litrów, jakie siostra przygotowuje dla egzotycznych pyszczaków. z wybujałą pijacką wyobraźnią byłbyś najbardziej kolorowym eksponatem tego gatunku.

polecam PUDELSI Uważaj na niego

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

deja vu

16 sty

ale to już było… chciałoby się zaśpiewać! sporo czasu tu nie zaglądałam, a jednak zdaje się, że wcale nie muszę pytać o to, co nowego. od postanowienia o leczeniu też trochę minęło, co pozwoliło odetchnąć i odsunąć mroczne widmo życia w trzeźwości.

wezwań nie odbierasz, co zwyczajowo nie dziwi. niestety, w przyrodzie nic nie ginie, więc w końcu ręka sprawiedliwości i Ciebie dosięgnie. szkoda, że nadal wyparcie, no ale każdy żyje jak potrafi najlepiej…

jutro w starym kraju do kin wchodzi film, który zachwieje Polską. nie wiem, jak ukochana ojczyzna, która ciągle jeszcze nie radzi sobie z krępującymi tematami, zareaguje na smutną prawdę ukazaną tam w skali 1:1, ale gdybyś zdecydował się na odrobinę kultury na dużym ekranie – ja stawiam!

polecam POD MOCNYM ANIOŁEM

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

judgment day

15 lis

nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka…

wprawdzie nie wilka, tylko wilczka, jeżeli już i to z podkulonym ogonkiem… wprawdzie jeszcze nie za kratki, a na przymusowe leczenie do zamkniętego ośrodka, ale śmiało można rzec, że sprawiedliwości stało się zadość.

dziś zaczyna się pierwszy dzień z reszty Twojego życia chłopaku – pomyślności życzę!

polecam THE WHITE BUFFALO The House of Rising Sun

 
1 komentarz

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

takeaway

26 paź

widzę, że kebab – jak polska wódka smakuje Ci niezmiennie… czego i Państwu życzę!

pamiętam czasy, kiedy butnie deklarowałeś, że za niektóre pieniądze, to Ci się z łóżka nie chce wstawać… musiało Cię chłopaku mocno przycisnąć, skoro w sałatkowni robisz! no, ale – jak mawiają starzy indianie - żadna praca nie hańbi, więc powodzenia!

żarcie masz tam za darmo, więc się może w końcu choć najesz. bo pragnienie to masz, zdaje się, nienasycone.

polecam ELEKTRYCZNE GITARY Doktor Dyzma

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

przepraszam, czy tu biją?

14 paź

no to się pańcio przedstawił przed milionami słuchaczy! wyrywny się zrobiłeś słyszałam. rzucasz się jak wesz na postronku. czar prysł równie szybko jak Twoja coraz krótsza abstynencja. jak się bawić to się bawić! spiryt się leje – ekonomiczne i logiczne posunięcie.

ja wiem, najmniejszego nawet cienia wątpliwości nie mam, że jak zawsze zostałeś sprowokowany. kiedyś prowokowała Cię blondi, potem rodzina, potem ja, bo się uparłam, żeś alkoholik. ostatnio sprowokowała Cię terapeutka, biegły sądowy, panowie policjanci, psycholog na rozmowie w ośrodku, no i znów siostra dołożyła 5 groszy! lekko Ty tam nie masz… dziękuj bogu, żeś pustą butelką po łiskaczu od niej nie oberwał, bo znając jej gorącą krew, mogłaby Cię tą flaszką położyć. w sumie nie dziwi nic, bo z Waszego rodzeństwa, to ona ma kręgosłup i prawdziwe jaja, a Ty to raczej taki bezkręgowy jesteś. mięczak powiedziałabym nawet. zdaje się, że znów się matka natura pomyliła, ale to akurat nie tylko w Twoim przypadku.

i nie o tym, co oczywiste chciałam pisać! galeria Ci się nie spodobała. wiesz chłopaku, są gusta i guściki. mimo Twojego niezadowolenia cieszę się, że zaglądasz. wiedz, że to doceniam. terapia działa. przynajmniej dla pozostałych. a fakt, że złorzeczysz i psy wieszasz – nie pierwszy zresztą raz – na mojej skromnej osobie zupełnie mi nie przeszkadza. innymi słowy – wyjebane mam po całości, że tak to ujmę. twój cyrk twoje małpy. ja się już tylko przyglądam.

zauważ, że w tej walce siły rozkładają się nierównomiernie. etanol kontra reszta świata. jak sam twierdzisz i głęboko w to wierzysz – nie masz problemu. już się nawet w tej nierównej grze nie liczysz. nikt nie chce ochraniać Cię swoim ramieniem. no i w sumie prawidłowo – każdy jest panem samego siebie. znaczy poza Tobą, bo Ty znów pod wezwaniem wysokoprocentowym.

i tak się bujasz w za małych gaciach po ojcu, bo własnego ekwipunku już Ci niewiele zostało. a tak a propos – paczuszkę szykuję. wprawdzie Ty jeszcze nie w więźniu, ale już się wprawiam. a w międzyczasie, korzystając z okazji, że zaglądasz przesyłam serdeczności – fuck off. fuck you. fuck whatever you want. whatever makes you happy, you fucking bastard! best wishes from london!

ps. piosenka nieprzypadkowa jak zawsze, tym razem w Twoim ulubionym języku, żebyś mógł zrozumieć do końca jej przekaz.

polecam JESSIE J Do It Like A Dude

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

sweet dreams

17 wrz

jako, że nie przywykłam robić sobie z gęby cholewy prezentuję ujęcie wizualne studiowanego przeze mnie w ciągu kilku ostatnich miesięcy przypadku skrajnej degradacji pojedynczej jednostki.

przy tym projekcie nie liczę na osiągnięcie wyrazu estetycznego, jednie na chwilę skupienia. powtórzę już kiedyś napisane słowa, że nie każdy, którego oczy są zamknięte śni i nie każdy z otwartymi oczami może słyszeć.

wspominane wcześniej w listach, tzw. pocztówki z wakacji są idealnym odzwierciedleniem twierdzenia – sam pijesz, sam się wstydzisz i pochodzą z prywatnych archiwów rodziny, jakich niestety wiele w naszym kraju raju, która boryka się z nieodosobnionym, aczkolwiek beznadziejnym przypadkiem skrajnego uzależnienia i cwaniactwa.

na pohybel panie n.n.

polecam KULT Polska

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii foto, listy do N.N.

 

na językach

07 wrz

przebudzenia są tak samo oczywiste jak ciągi. zaczynasz nudzić jak nowa ramówka rodzimej tv. głodny, niedomyty. poza tym zero atrakcji dla zainteresowanych. śmiało można zaśpiewać – ale to już było! nowością jest jedynie odrzucenie przez protoplastę, który do tej pory zawsze Ci ulegał i w nienagannych manierach zawsze Cię oszczędzał. jednak musiałeś przegiąć, skoro zostałeś obrzucony przez niego zawartością kosza na śmieci w chwili maksymalnie podwyższonego poziomu wkurwieliny. grasz Ty ludziom na nerwach chłopaku…

wezwanie na badanie biegłego sądowego w celu ustalenia stopnia uzależnienia zmotywowało Cię do podjęcia kolejnej żałosnej próby żerowania na emocjach rodziny, którą przewiozłeś w ciągu tych miesięcy na drugą stronę swojej tęczy. nic już nie ugrasz. oni też mają dość deal’owania z egoistycznym bachorem.

bywalcy mojej cyberprzestrzeni wykazują jednak stałe zainteresowanie Twoim beznadziejnym przypadkiem, więc piszę. stałeś się swoistego rodzaju celebrytą i ludzie są rządni sensacji na Twój temat. masz już nawet spory zasób zdjęć dokumentujących dokonania na polu uzależnienia. wódko pozwól żyć – taki program z odległych czasów pamiętam, a Twoje pijane ujęcia mogłyby stanowić jego czołówkę. może i się skuszę, kto wie..

tymczasem przymierzam się do szkicu Twojego epitafium. w końcu trzeba być gotowym na wszelkie okoliczności…

polecam MALEŃCZUK & WAGLEWSKI Komu dzwonią

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

jest flaszka, jest impreza

02 wrz

urodziny ojca uczciłeś w jedyny znany Ci sposób i sponiewierałeś się do nieprzytomności. jakby nie było piątek -  tygodnia koniec i początek. po kilku dniach dorywczej pracy przyszedł czas na przedłużony, jak to w Twoim zwyczaju weekend.

znowu przegapiłeś kolejny termin zgłoszenia się na terapię. ale to nie jedyne terminy, jakich nie dotrzymujesz. na wyspie również uruchomione zostały sądowe procedury. dwie sprawy, w dwóch krajach jednocześnie, to już jest wyczyn chłopaku. bravo!

dziś miałeś niezapowiedzianych gości. poza Twoją świadomością oczywiście, bo w czwartym dniu ciągu zaczynasz tracić kontrolę nad otaczającą Cię rzeczywistością. niedługo zaczniesz też tracić kontrolę nad zwieraczami. na stole, obok pustej już butelki po spirytusie, dumnie prężyło się piwo bezalkoholowe. w tym pijackim amoku nie zwracasz już nawet uwagi na to, co pijesz. halo, kurwa ziemia!!!

jesteś wręcz rozbrajająco zabawny w tym swoim smutnym upadku. szerokich lotów!

polecam F&F Ja łańcuchy mam

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.

 

zew natury

14 sie

chodzą wieści, że ziomali o pożyczkę prosisz. chodniki babci trzepiesz. wstydu nie masz! stołówkę sobie zrobiłeś u jedynej osoby, która nie ma serca Cię wyrzucić, choć boleśnie przezywa Twój upadek. żebrzesz na bilet powrotny. już chcesz na wyspę wracać? czyżby zew wolności? przecież tu Cię chłopaku czeka tym razem przynajmniej kilka miesięcy za kratkami! no ale tego zdaje się nie bierzesz pod uwagę, bo jedyne, co zaprząta Ci głowę, to kolejna ucieczka, tym razem przed rodziną, która czeka na rozpoczęcie Twojego odwyku.

znając towarzyszące Ci szczęścicie włóczykija, to znów możesz spaść na cztery łapy i krętymi ścieżkami oddalić się od odpowiedzialności za własną głupotę, pazerność i cwaniactwo podsycane ciągłym głodem alkoholowym. nie unikniesz jednak niczego. zbrodnia i kara. moja wyspa choć duża, to już dość ma polańskich degeneratów bezkarnie żerujących na jej gościnności. rozważ to w swoim ograniczonym rozumku.

a jak się uprzesz i Ci się uda tu dotrzeć, to ja wręcz apeluję o zachowanie resztek godności i rozwagi! pamiętaj, że azyl w moich progach już się skończył. jeśli jednak arogancka buta przygna Cię wraz z północnym wiatrem do mojej skromnej chatki na kurzej łapce, to proszę zachowaj się choć raz jak mężczyzna. wprawdzie alko zostało tymczasowo wypłukane z Twoich żył, ale tam ciągle serwatka zamiast krwi, a to u płci przeciwnej drażni mnie bardziej niż głupota. brzydzę się skamlaniem, więc nawet nie próbuj. jedyne, co mogę Ci dać, to niecenzuralna wiązanka, której nie powstydziłby się nawet krasnolud.

ściągnij lejce chłopczyku, siądź na dupie i zacznij dorośleć.

polecam BLONDIE One way or another

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii listy do N.N.