RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘opowieść’

odsłona trzydziesta

02 lis

na marmurowej posadzce, obleczona w przydrożny kurz jak w pajęczyny, szara kapłanka wyrównuje kroki. posuwając się wolno, omiata połami swojej peleryny kamienną mozaikę.

nie śpieszy się. z zaciekawieniem studiuje twarze otaczających ją postaci, które w swoim oderwaniu zdają się być zawieszone w innym wymiarze. poruszając się pomiędzy nimi, zakapturzona postać odkrywa kształtną głowę, by w tym labiryncie osobowości odnaleźć drogę do samej siebie.

wilcze oczy śledzą z oddali każdy krok drobnej postaci, okrytej w powluczystą tunikę utkaną z pajęczych nici. Wyznaczają trop.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta dziewiąta

13 lis

obudziła ją cisza przed letnią burzą. ptaki zamilkły w oczekiwaniu na grzmot, nabrzmiałego od intensywności wyładowania. zapach nasyconego słońcem pola rzepaku, piżmowy posmak lejącego się miodu, połączył się z mocnym aromatem kropli żywicy, przesyconej sosną.

w tym zawieszeniu, gdzie czas nie istnieje, na niebie oświetlonym rozsypanymi gęsto gwiazdami, w dobiegającym ją szumie nurtu, wpływającej do zimnego oceanu, rwącej rzeki, bosa kapłanka poczuła na sobie oddech przenikający jej trzewia.

szeroko rozwarte źrenice zatopiła w ciemności i znalazła w jej czeluściach wpatrujące się w nią przenikliwie, naznaczone dzikim instynktem, oczy. intensywny zew krwi, którym przesiąkła jej drobna postać, wyścielił jej pod stopami nowy trakt. owiewająca ją rześka bryza spełnienia przyniosła cień wilka, którego obecność naznaczyła jej samotniczą do tej pory postać.

będzie go karmić pieśnią, a on będzie towarzyszył jej w odwiecznej podróży, której kolejny etap rozpoczyna się z pierwszym grzmotem głośnej błyskawicy, przeszywającej swoją elektryzującą mocą sklepienie nad ich głowami.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta ósma

01 lis

w gęsto zawieszonej nad doliną mgle, drobna postać w szarej tunice rozpala kamienne lampiony. ciepło migocących płomieni powoli nasyca mleczną zawiesinę, dodając przewiewności dusznemu powietrzu, które zdaje się nie owiewać, ale oblepiać kontury kobiety.

dookoła szelest spadających liści i cichy oddech zatopionych w ciemności zwierząt. z oddali słychać przytłumione rozmowy. twarz skupiona w radosnym uniesieniu, oczy przymknięte w niemym zasłuchaniu. kapłanka odrzuca poły okrywającego jej kształtną czaszkę materiału i przysiada na środku kamiennego kręgu, by wsłuchując się w ciszę, nadać swojemu oddechowi spowolnionego rytmu, którym przywoła obserwujących ją z oddali gości.

ciche melodie rzucane na wiatr zawisają nad niebem wypełnionym dymem konopnych knotów i ciepłem, którym pulsuje migotliwa noc. zmatowiała arcymistrzyni iluzji, odwieczna towarzyszka samej siebie dziś tańczy wśród tych, co odeszli i tych, którzy dopiero nadejdą.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta siódma

25 kwi

eteryczna postać w zwiewnej tunice utkanej z jedwabistej szarości rozpoczyna rytualny taniec. przechodzi w zielono-niebieski wymiar swojego istnienia. dziękczynna uczta obfituje w wyraziste smaki i tony emocji.

szara kapłanka oddaje się kontemplacji wyczarowanego z głębi niebytu czasu całkowitego zespolenia z własnym wnętrzem. z wysoko podniesioną do wiosennego słońca twarzą patrzy na swój świat szeroką perspektywą, do jakiej dojrzewała w zimowym sezonie.

przyszedł czas zbierania żniw. jest gotowa. jest sobą.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta szósta

08 lut

odziana szczelnie w skórę i kości, z krwią tętniącą jasną czerwienią w stróżkach jej drobnych żył, bosa kobieta wychodzi ze snu, którym okryła się szczelnie na długie miesiące zapomnienia. połyskującą milionem skrzących się iskier powłokę kruchego ciała okrywa lekką tuniką utkaną z szarych mgieł unoszących się nad wodami odrodzenia i płynnym rytmem wchodzi na nowy trakt. tak przystrojona rusza wprost na spotkanie tłumu, który przeczuwając jej nadejście zaczyna nasłuchiwać z oddali jej bezszelestnych kroków.

dumnie wyprostowana zdaje się sunąć w oderwaniu od ziemi. naga skóra głowy emanuje subtelną energią rozrzedzającą chłodne o tej porze cyklu powietrze, które wypełnia jej płuca życiodajnym podmuchem. uśmiecha się delikatnie i pochłania krajobraz roztaczający się przed jej błyszczącymi radosnym uniesieniem oczami. skupiony wzrok zawiesza nad linią horyzontu, który już wyznaczył nowy kierunek dla jej śpiewnej pasji.

idzie bez pośpiechu, bez imienia, bez żadnego balastu. naciąga kaptur na uniesione w niemym zachwycie brwi i pozwala wibrującej poświacie napełniać tęskne wyczekiwanie nowym przesłaniem, jakie niesie tym, którzy gotowi są odrodzić się w strumieniu jej słów.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta piąta

19 sty

obudziło ją śpiewanie ptaków. dźwięki odbijały się od skalnych ścian otaczającego ją azylu. smukła postać stała przez chwilę bez ruchu i pozwalała swoim oczom przyzwyczajać się do panującego mroku. była błogo wypoczęta. wyciągnęła ręce ku promieniom księżyca rozświetlającego cienką strużką gęstą szarość, która niemal zlewała się z jej postacią. ciężka tunika zatopiła się w mgle liżącej jej bose stopy.

kapłanka rozprostowała powoli zastałe kości, zaspane mięśnie rozciągnęła delikatnie  skłaniając ciało do głębokiego pokłonu z twarzą przyłożoną do zimnej posadzki. zebrane siły nasycone były kolorami z długiego snu, w którym skąpała swoje wnętrze, by odnowić wieczną wędrówkę. nasłuchiwała głębokiego rytmu serca. wsłuchiwała się w siebie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta czwarta

19 wrz

skąpana deszczem kapłanka przesiąka ciepłym płaczem. szara, mokra tunika paruje mglistą poświatą, która otacza drobną postać gęstymi, dusznymi oparami. skóra głowy odbija ciepłe promienie zamknięte w skrzących się na gładkiej powierzchni kropelkach.

wyprostowana kobieta powoli wyciąga szyję ku zachmurzonemu niebu. podnosi się na palcach bosych stóp i wyciąga szeroko rozwarte ramiona. czeka na ciepły promień światła.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta trzecia

28 sie

zakapturzona postać porusza się wydeptaną ścieżką wśród ocienionych drzew. równym tempem, bez pośpiechu wchodzi na obsypaną słonecznymi promieniami polanę. śpiew leśnego ptactwa zaczyna ustępować ciszy i kołysaniu wiatru.

kapłanka odchyla szary kaptur i przyklęka, by nasycić się kropelkami światła. odrzucając pelerynę wystawia gołą głowę na promieniującą ciepłem kąpiel. pozwala ciału wchłonąć spadający na nią deszcz rozedrganych iskier, który krzepi bardziej niż parująca miska strawy w zimowe zawieje.

wyciszona postać kobiety zdaje się lewitować wśród unoszącej się wokół niej poświaty. zaczyna się kolejny cykl jej wędrówki wyboistymi ścieżkami, jakie wyryło jej życie jeszcze zanim ona sama pojawiła się na ich krętym szlaku.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

dsłona dwudziesta druga

23 lip

kapłanka tańczy na łące pełnej kwiatów. zbiera zioła, starannie układa je na lnianym płótnie, by ususzyć je w popołudniowym słońcu. delikatny wiatr porusza uśpionym lasem na linii horyzontu.

w tej ciszy, wypełnionej jedynie śpiewem ptaków i radosnym trzepotem skrzydeł, nagą postać bosej kobiety okrywają dywany kolorowo skrzących się motyli. ze skupieniem malarza układa bukiety na błękitnym niebie. będzie z nich zaparzać lecznicze napary rozgrzewające zimne noce i przynoszące ulgę po gorączce letniej pracy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść

 

odsłona dwudziesta pierwsza

29 maj

W oceanie własnych myśli, pośród drżenia ziemi i szumu rozszalałego huraganu, kapłanka kontempluje otaczającą ją ciszę. siedząc skoncentrowana w pozycji lotosu pozwala promieniom słońca przelewać się przez jej wyciszone oblicze. jest oazą spokoju. kwiatem na tafli jeziora.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii opowieść